Tomasovia przegrywa z Janowianką. Trener Witkowski: „Sztuką było przegrać ten mecz”

Tomasovia przegrywa z Janowianką. Trener Witkowski: „Sztuką było przegrać ten mecz”
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Kopiuj link

Pechowa porażka w Janowie Lubelskim

Tomasovia Tomaszów Lubelski poniosła kolejną porażkę w rozgrywkach, tym razem ulegając Janowiance Janów Lubelski. Mecz, choć zakończył się niekorzystnym wynikiem dla gości, pozostawił po sobie mieszane uczucia – zarówno wśród miejscowych kibiców, jak i samego szkoleniowca „niebiesko-białych”.

Po spotkaniu głos zabrał trener Tomasovii, Kamil Witkowski, który nie krył rozczarowania, ale jednocześnie dostrzegł pozytywy w grze swojego zespołu. „Przyznam szczerze, że sztuką było przegrać ten mecz” – stwierdził szkoleniowiec, nawiązując do opinii miejscowych fanów, którzy również uważali, że Janowianka odniosła zwycięstwo szczęśliwie.

Dominacja w drugiej połowie

W pierwszej części gry na murawie przypominało to piłkarskie szachy, a wynik otworzył kuriozalny błąd bramkarza Tomasovii, po którym sędzia podyktował rzut karny dla rywali. Po przerwie obraz gry uległ jednak zmianie – to Tomasovia przejęła inicjatywę i według trenera Witkowskiego stworzyła sobie najwięcej dogodnych sytuacji bramkowych w całym swoim dotychczasowym okresie pracy w klubie.

BYDReklama

„W drugiej połowie zrobiliśmy wystarczająco dużo, żeby wygrać to spotkanie” – podkreślił trener. Niestety, skuteczność zawiodła, a bramkarz Janowianki stanął na wysokości zadania, ratując swoją drużynę przed utratą goli. Mimo porażki, szkoleniowiec zwrócił uwagę na determinację i wiarę w zwycięstwo, które po raz pierwszy zobaczył u swoich zawodników w trakcie tych czterech meczów.

Praca nad skutecznością i kluczowy mecz przed sobą

Trener Witkowski przyznał, że nad skutecznością zespół pracuje w każdym mikrocyklu treningowym. „Cieszy mnie, że dochodzimy do sytuacji bramkowych i potrafimy je sobie tworzyć. To kwestia czasu, kiedy zaczniemy je zamieniać na bramki” – dodał optymistycznie.

Sytuacja w tabeli staje się jednak coraz bardziej skomplikowana. Najbliższy mecz Tomasovia rozegra u siebie z przedostatnią Świdniczanką, co według trenera jest spotkaniem „za przysłowiowe sześć punktów”. „Szykuje się trudny pojedynek ze spadkowiczem z I ligi, ale liczy się tylko zwycięstwo” – zaznaczył Witkowski.

Mimo niekorzystnych wyników, szkoleniowiec nie traci wiary w swój zespół. „Tomasovia sportowo nie idzie wstecz, tylko do przodu. Zawodnicy to czują, co pokazali w drugiej połowie” – podsumował. Jego zdaniem na tym etapie sezonu jeszcze zbyt wcześnie, by mówić o meczach o sześć punktów, ale do każdego spotkania podchodzą z nastawieniem na zdobycie trzech punktów.

Źródło: TKS Tomasovia Tomaszów Lubelski

Fot. facebook.com

ASO ENERGY PROReklama
Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →